sobota, 8 lipca 2017

Moje ulubione rasy psów

  1. Owczarek niemiecki użytkowy
 Kocham patrzeć na te psy kiedy pracują. Uwielbiam w nich chyba wszystko, budowa, charakter,  zaangażowanie w pracy.
 Gdybym mogła mieć użytka, byłaby to sunia o imieniu Szila
 




  2. Owczarek staroniemiecki
 Zakochałam się w tej rasie kiedy zobaczyłam Grande Guido z hodowli Nilaboss.
 Po nim chciałabym mieć malucha. Już mam wybrane imię: Diuna.




 3. West Highland White Terrier
 Moje pierwsze psy.
 Miałam dwie suczki tej rasy, bardzo mądre białaski, ale jak to terriery, bywają uparte.
 Niestety obie umarły w młodym wieku.

  




 4. American Pit Bull Terrier 
 Rasa nieuznana przez FCI.
 Psy uznane za agresywne, ja myślę całkiem inaczej, szkoda ze moi rodzice uważają te psy za  bestie.




  Jak pewnie zauważyliście, moimi ulubionymi psami to owczarki i terriery.
  Mam nadzieje że kiedyś będę miała dom pełny właśnie tych psów. :)

 *Źródła zdjęć: google grafika*
 *Zapraszamy na fp Luny: Niebieskooka Luna
 *Instagram: Luna_mix_terrier*







piątek, 5 maja 2017

Majówka w MADzonie

Majówka, dla wielu czas odpoczynku, a dla nas - psiarzy, czas aby spędzić aktywnie czas z psem. 





Nasza majówka byłą bardzo intensywna.
Najpierw, w sobotę 25 km w 5 godzin z trzema psami (Tosia, Reksio vel Fafik i Luna), a już od wtorku seminarium frisbee&sztuczki z Patrycją Kowalczyk w MADzonie.

Dzień pierwszy - sztuczki, suka cudownie się skupiała, pięknie pracowała pomimo że wokół bigały i bawiły się różne psiaki.
Lunka nauczyła się cofać, "a kuku" i wskakiwać na ręce (choć tego bardziej nauczyła się na frisbee :P), a ja kiedy czekałam na nasze wejście uważnie obserwowałam jak nauczyć psa różnych (trudnych) sztuczek. 
Oprócz sztuczek Luna pokonała lęk do innych psów. 
Szczególnie spodobały jej się dwa bordery - Ari i Nugat.
Byłam, jestem i będę przeszczęśliwa że mój pies potrafi się bawić z innymi psami beż lęku. 
Niestety , z ostatniej sesji ćwiczeń musiałam zrezygnować z powodu imprezy rodzinnej. 






Dzień drugi - frisbee, ćwiczyliśmy w parku gdzie było lepsze podłoże.
Cudownie oglądało się latające za dyskami psy i pogłębiać wiedzę na temat tego sportu.
Luna musiała być na lince treningowej i musiałyśmy ją z Patrycją nakręcić na dyski, ale kiedy już suka się napaliła to całkiem fajnie jej szło. 
Lekkie podskoki, moje pierwsze rollery, szarpanie i pierwsze, piękne flipy (byłam mega dumna z suczy kiedy Patrycja powiedziała że jak na pierwsze flipy szło jej zajebi*cie <3).
Pod koniec psy odpoczywały w klatkach/samochodach, a my uczyliśmy się różnych rzutów, ja nie rzucałam, miziałam małą Tissaię. <3 



                                   *Mała musiała być na łańcuchu żeby ją dyski nie zabiły, nie zjedzcie Patki*


Tak czy siak, 8 godzin w miejscu, z super ludźmi, w świetnej atmosferze. 
Nasze pierwsze i nie ostatnie seminarium jak najbardziej udane. :)
Co do samej Patrycji - mega pozytywna osoba, z cudownym podejściem do psów, zwraca uwagę na małe szczegóły (których ja totalnie nie widziałam :D), widać że pracuje z pasją i dużym zaangażowaniem. 


*zdjecia- Fotosumka*
*zapraszamy na naszego fanpage - Niebieskooka Luna*


poniedziałek, 20 marca 2017

Pies w stajni





Pies w stajni to częsty widok, w każdej stajni są zasady.
Zawsze obserwuje psy podczas pobytu w ośrodku jeździeckim, wiele z nich rzuca się na konie, mam to szczęście że Luna na konia rzuciła się tylko raz.
Psy powinny być na smyczy, Luna jest na smyczy tylko w części głównej stajni czyli tam, gdzie osoby z zewnątrz mogą wchodzić, jest maneż i przychodzi wiele zwierząt.
Moja suka biega luzem tylko w " na tyłach" gdzie są tylko boksy, padoki i nieogrodzony maneż.
Tak czy siak, Luna ignoruje każdego konia w każdym chodzie.
Psy szefowej zawsze biegały luzem, czasem wbiegały na maneż gdzie koń galopował.
Pies nie powinien chodzić luzem po stajni bez nadzoru, nie powinien być zamykany w boksie itp.
Podczas naszego treningu powinien ktoś psa pilnować lub powinien być przywiązany.





Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo więc pies zawsze chodzi przy mnie, czy na smyczy czy nie. Luna zazwyczaj chodziła też w kagańcu aby nie zjadała końskich kup.
Wiele koni jest przyzwyczajona do szczekających psów, jednak należy tego unikać.
Warto przed swoim treningiem wybiegać psa aby lepiej zniósł to, że nie ma was przy nim.

Nie polecam brać psów na zawody jeździeckie, hałas, zamieszanie, tłumy, różne konie które różnie reagują na psy.






Najlepsze w stajennym życiu (oprócz koni) jest siedzenie na sianie! :D
Zabawy w sianie, leżenie na nim, zdjęcia itp
Szkoda tylko, że zazwyczaj mam za mało czasu na to :P









*Zapraszam na fanpage: Niebieskooka Luna*





Recenzja obroży od Baylabel




 Od prawie 5 miesięcy mamy Nutellową obrożę od Baylabel. Została kupiona jako prezent świątczny  dla Lunki. :)

Piękne wzory i kolory, niestety, trudno się je czyści.
Myślę, że obrożę lepsze będą "na pokaz" niż na codzienne spacery i szaleństwa.
W kilku miejscach puściły nitki i obroża nie jest już efektowa.
Z tego co wiem Baylabel nie robi podszyć (np. pianka), a szkoda.
Co do kontaktu z firmą - łatwy i przyjemny.
Firma czekała na aż się zdecyduje i przetrzymała mi obrożę.
Nie wiem czy 50 zł to dobra cena za tą obrożę.





Zalety:
-Piękne wzory
-Łatwy kontakt z firmą
-Dość wytrzymała
-różne szerokości (ja mam 2,5 cm)
-Obrożę z imieniem i/lub nr. tel.

Wady:
-Trudno się czyści (Nawet po wypraniu nie wygląda dobrze)
-Nie jest najlepszym wyborem przy długim spacerze (za szybko się brudzi)


Myślę, że jeśli będę potrzebowała szelek/obroży poszukam innych firm.



*Zapraszamy na naszego fanpage: Niebieskooka Luna*
*Mile widziane uwagi związane głównie z recenzjami :D*

środa, 1 marca 2017

Luna

                                                                      Hej! :)

            Jestem Luna, urodziłam się 25.05.2016 roku w Rabce Zdrój. U mojej właścicielki jestem od               12.08.2016 roku.
 


     Moja Pani znalazła ogłoszenie o mnie na OLX, podobno w rodzinie pies był planowany, ale ze            schroniska, aczkolwiek mój urok osobisty zrobił swoje. ;)


   



   Jestem radosną, małą, troszkę terrierowatą sunią.
   Mam piękne niebieskie oczy oraz karmelowe uszy.


                                                        fot. Ania Filipiak

 Moja Pani (Roksi) uczy mnie głównie sztuczek, chciała trenować ze mną frisbee, ale szczerze to nie  spodobało mi się i Roksi szuka sportu idealnego dla mnie, choć nie wyklucza frisbee, ma nadzieje że  kiedyś zachęci mnie do tego sportu.
 Często bywam w stajni, pierwszy raz pojechałam tam gdy miała 4 miesiące, wszystkich w sobie  rozkochałam. ;)
 Nie ukrywam że zawsze jestem grzeczna w stajni, nie szczekam żeby nie spłoszyć koni, czekam  spokojnie na koniec treningu.


   Mieszkam z kotką Nescą, adoptowaną 11.08.2015 roku z fundacji.
   Mam również najlepszą PSYjaciółkę Tosie.
   Tosia została wzięta z OLX przez przyjaciółkę Roksi.
   Z Tosią znamy się od małych szczyli. :D